Wysłany: 21 Luty 2010, 20:27 Jak nie strzelić sobie gola zimą, czyli trening z Piastem!
I bynajmniej nie chodzi tu o wzmożony trening bramkarzy. Jak się okazało, działacze… piłkarscy (sic!) zainteresowali się problemem bezpieczeństwa na drogach naszego miasta i postanowili wystąpić do mieszkańców z propozycją cyklicznych ślizgawek, połączonych z prelekcjami nt. bezpieczeństwa ruchu drogowego. Działacze gliwickiego klubu znaleźli wsparcie w Komendzie Miejskiej Policji i wspólnie zorganizowali zimową porą „pojeżdżawkę” dla kierowców.
Każda, choćby najmniejsza inicjatywa w tym kierunku jest niezwykle godna uwagi, więc postanowiliśmy skorzystać z zaproszenia i wziąć udział w samochodowych rajdach sprawnościowych na śliskich drogach w okresie zimy. Dzięki zaangażowaniu klubu kojarzonego ze zgoła odmienną dyscypliną sportu, na jednym z boisk treningowych wytyczono krętą i ciasną trasę próby zręcznościowej. W tym roku Piast Gliwice zorganizował aż trzy pojeżdżawki dla wszystkich chętnych posiadających prawo jazdy i dopuszczony do ruchu samochód. Ostatnia z zimowych imprez odbyła się w dniu dzisiejszym na ul. Robotniczej.
Kierowcy pokonywali trasę „kręcioła” dwukrotnie. O końcowym wyniku decydował łączny czas przejazdu obydwu, z pozoru prostych, prób. Krótka i zdradliwa trasa wymagała jednak nieustannego skupienia, ponieważ na tak krótkim dystansie odrobienie choćby najmniejszej straty jest wręcz niemożliwe.
Oprócz możliwości rywalizacji na trasie mini-odcinka specjalnego organizatorzy przygotowali dla uczestników dodatkowe atrakcje. Na poprzedniej imprezie można było m.in. zalegalizować gaśnice, straż pożarna wzięła udział w pokazowej akcji gaszenia samochodu osobowego. W dniu dzisiejszym w roli gościa honorowego pojawił się p. Andrzej Białowąs, wielokrotny mistrz Polski w rajdach samochodowych. Młodsi kibice mogą kojarzyć p. Andrzeja głównie z prawym fotelem, gdy startował m.in. u boku gliwickiego zawodnika Adama Magaczewskiego (Ford Escort RS Cosworth). Ostatni pełny sezon w RSMP zaliczył jednak u boku Jacka Jerschiny w Peugeocie 106 Maxi. Załoga Jerschina/Białowąs została w 1999r. mistrzami Polski w klasie A-6. Pan Andrzej startował z sukcesami w rajdach nie tylko na „gorącym” fotelu. Jako kierowca, wspólnie z Wojciechem Ondraczkiem, wywalczył w 1983r. mistrzostwo Polski w klasie markowej FSO do 1600cm3 w grupie A. Drugim z zaproszonych gości był p. Janusz Sękowski, który zasiadał na prawym fotelu Andrzeja Białowąsa podczas startów w klasie A-14 w połowie lat 80-tych. Goście odpowiadali na pytania uczestników zawodów, jak również przytoczyli kilka anegdotek z czasów, gdy sami ścigali się na oesach. Na żadnej z imprez nie zabrakło też poczęstunku ani symbolicznych nagród rzeczowych dla wszystkich uczestników.
Niestety, pojawił się jeden minus, niezależny od organizatora. Większość kierowców, którzy pojawili się na starcie pojeżdżawek, była lub jest związana z organizacjami, którym sport motorowy nie jest obcy. Odnosi się to zarówno do sympatyków dawnej Sekcji Rajdowej Ośrodka Sportu Politechniki Śląskiej, Stowarzyszenia Moto Sport Gliwice, jak i osób tworzących portal Sekcja Rajdowa. Spoza „środowiska” na starcie stanęła zaledwie garstka osób. Tym większe brawa należą się kierowcom, którzy postanowili dla treningu przejechać się po śliskim w bezpiecznych warunkach. To prawdziwi zwycięzcy tych mini-zawodów. Podobnie jak entuzjastycznie podchodzący do organizacji działacze-pasjonaci, dzięki poświęceniu i niemałemu wkładowi pracy których, cykl powyższych imprez doszedł do skutku. Wiadomo, że po przejechaniu króciutkiej próby umiejętności nie ulegną diametralnym zmianom, ale być może dzięki tej króciutkiej lekcji ktoś zacznie się nieśmiało zastanawiać, dlaczego „wyjechał mi przód”, dlaczego auto nie skręciło itd. A to już bardzo, bardzo wiele!
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum